Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 lutego 2016

"wiosenne" walentynki! :)

Cześć wszystkim!

Mam nadzieję, że mnie jeszcze pamiętacie :D
Po (dłuższej niż się tego spodziewałam) przerwie od blogowania i dekorowania pokoju przychodzę do Was z dekoracjami - inspiracjami na walentynki.

Owo święto zakochanych jest idealnym pretekstem do wykonania ozdób do pokoju, które wprowadzą w Wasze wnętrza atmosferę szczęścia i nadchodzącej wiosny. 

Nie przeciągając wstępu; zachęcam Was do zainspirowania się moimi pomysłami i zrobienia własnych dekoracji!



DIY - WALENTYNKOWE DEKORACJE

Stworzone dla samotnych "walentynkowiczów" :)



1. Ramka miłych wspomnień <3

Nawet wielki samotnik "forever alone" ma miłe wspomnienia związane ze znajomymi, z ludźmi :D
Miałam okazję uczestniczyć w naprawdę dobrej imprezie - była to moja studniówka. Moi koledzy maturzyści świetnie bawili się robiąc głupkowate miny w fotobudce - mnie również nie ominęło szaleństwo. 
Zdobyłam dwa zdjęcia! Włożyłam je do niedużej, czarnej ramki a tłem stał się mały arkusz papieru z bloku kartek do scrapbookingu. 

Proste i estetyczne :)


2. Słoik na różności <3




Można do niego wpakować biurkowe przybory, cukierki, lizaki, pędzle.
Można też podkraść mój pomysł na włożenie do niego suchych gałązek (mam do nich słabość!).

Potrzebne przybory:
Słoik
Wybrane dekoracje: farbki, brokat, bibuła, papier kolorowy, taśmy Washi
Wstążka
Opcjonalnie: arkusze kolorowej pianki, gałązki, klej na gorąco

Wykonanie jest bardzo proste.
Słoik ozdabiamy w wybrany przez siebie sposób. Ja postawiłam na szare Washi i delikatną, jasną wstążkę.
Wypełniamy go wybranymi przedmiotami. Jeśli podoba się Wam mój pomysł z gałązkami, klejem na gorąco przyklejcie do nich wycięte z pianki serduszka.

Według mnie to właśnie te patyczory dodają walentynkowym dekoracjom wiosennego uroku. Jeśli nie chcecie znosić do pokoju całego wyposażenia podwórka, słoik może służyć nawet jako wazon na walentynkowe kwiaty - pamiętajcie jednak o odpowiednim doborze kształtu i wielkości słoika. 






3. Urocza lampka nocna <3

Ten pomysł skradł moje serce!
Lampka wygląda cudownie; spodobała mi się aż tak, że wątpię, abym miała zamiar żegnać się z nią po walentynkach :)



Potrzebne przybory:
Słoik
Lampki choinkowe (idealne będą te na baterie)
Kawałek materiału (tak długi, aby zdołał okryć cały słoik)
Nożyczki, flamaster
Wstążka
Klej na gorąco

Na materiale rysujemy wybrany kształt - ja postanowiłam narysować walentynkowe serce :)
Wycinamy je uważnie, aby nie zaciąć materiału poza konturami swojego rysunku.
Przykładamy materiał do słoika, klejąc w trzech miejscach: na łączeniu dwóch końców materiału, u góry przy gwincie oraz na dole, w miejscu, w którym połączą się wszystkie zagięcia materiału.

Jeśli tak samo jak ja posiadacie jedynie te kablowe lampki choinkowe, włóżcie je do słoika przed zawiązywaniem wstążki. Kabel można lekko zagiąć i jeśli nie chce trzymać się pod wstążką, pomóżcie sobie gumką recepturką - zakładając ją na gwint słoika i wystające kable.

Gdy już zawiążecie wstążkę na uroczą kokardkę, wystarczy włączyć lampki i podziwiać efekty swojej pracy. Mnie naprawdę one zachwyciły! :)








4. Inspiracje na tablicy <3


Zdjęcia, obrazki, rysunki, kartka z plannera, "przypominajki" - wszystko to w towarzystwie serc i walentynek. 
Ozdobienie tablicy korkowej jest chyba najprostszym pomysłem, na jaki możecie wpaść :)



Przede wszystkim polecam okleić ramę tablicy taśmą Washi.
Nie mam pojęcia, dlaczego sama wcześniej tego nie zrobiłam! Po użyciu Washi tablica lepiej wkomponowała się w kolorystykę mojego pokoju, wygląda megauroczo i walentynkowo. 

Nie mogłam pominąć zentagle sowy, zdjęć moich zwierząt i miejsca na kalendarz miesięczny.
Jeśli posiadacie gdzieś obok siebie działające drukarki, większość pracy macie już z głowy - ja dopiero teraz doceniam moc i przydatność tego urządzenia (i czuję smutek z powodu obecnego braku drukarki :D).

Serce wykonałam z kordonku. 
Panel z serduszkami z kolorowego papieru to idealne miejsce na tegoroczne kartki walentynkowe, jakie wpadną Wam w ręce. 
Obawiam się, że u mnie skończy się na tej jednej, którą dostałam wczoraj - jednak pomimo to czuję się wyróżniona. Nie każdy dostaje walentynki od wieszczów :)


 




To tyle moich walentynkowo - wiosennych dekoracji.
Mam nadzieję, że przypadły Wam do gustu - zachęcam do pozostawienia swoich opinii w komentarzach!
No i przyznać się - spędzacie walentynki z kimś, czy samotnie? :)

Zuza

sobota, 31 października 2015

Rozchmurz niebo na jesien! #2

Cześć! 
Mam dla Was drugą część wpisu z jesiennymi dekoracjami.

Przyznam szczerze, że żyję z nadzieją, że kogoś z Was, czyli z wpadających tu osób zarażę kreatywnym myśleniem i dlatego na wstępie postanowiłam poprosić o szczerość - jeśli jest tu choć jedna osoba, która postanowiła wykonać cokolwiek, o czym mówiłam we wpisach od początku bloga, koniecznie niech podniesie rękę i da o sobie znać :)

Tak. To koniec mojej patetycznej przemowy. Teraz czas na...


DIY - JESIENNE DEKORACJE 
Część druga!


Część pierwszą wpisu znajdziecie TU! :)
Pomimo, że superśnieg nie chciał powrócić nawet na dwa dni, w mojej głowie nie zabrakło pomysłów.

4. Liściasty słoik na przybory

Do wykonania tej ozdoby, która przy okazji jest bardzo funkcjonalna, potrzebne wam będą:

Suche, jesienne liście - ja za swoimi rozglądałam się już od dawna, a znalazłam je podczas spaceru. Na dodatek leżały osamotnione niedaleko mojego domu :D Możecie wykorzystać liście dekoracyjne, ja niestety takowych nie znalazłam.
Słoik - dowolnej wielkości
Taśma dwustronna 
Klej introligatorski
Gąbkowy pędzelek

Liście przed użyciem warto jest umyć, no chyba, że Wasze są wystarczająco czyste :)
Ja zanurzyłam je w zimnej wodzie, po wyjęciu osuszyłam ręcznikiem i poczekałam jakieś trzy godzinki, zanim zaczęłam przyklejać je do słoika.


Do przyklejenia liści wybrałam taśmę dwustronną. Dlaczego?
Otóż - próbowałam wykorzystać do tego mój ukochany Magiczny klej, lecz tym razem nasza współpraca nie skończyła się sukcesem. Liście nie przyklejały się do słoika, dlatego oczyściłam je z kleju, umyłam słoik i okleiłam go taśmą. Na taką powierzchnię kładłam liście, starając się, aby cały słoik został nimi otulony :)




Gdy słoik stał się w stu procentach liściastym pojemnikiem, postanowiłam zabezpieczyć liście.
Rozcieńczyłam klej Magiczny, łącząc go z wodą w proporcjach mi nieznanych (zrobiłam to metodą "na oko", lecz nie bierzcie nazwy tej metody dosłownie!)
Rozcieńczonym Magikiem łatwiej jest pokryć powierzchnie cienką jego warstwą. 


Odłożyłam słoik do wyschnięcia, po czym wpakowałam w niego wszystkie długopisy, flamastry i szkolne przybory, które wcześniej trzymałam w (wykonanym własnoręcznie!) biurkowym organizerze.

Tak prezentuje się mój słoik! 
Wykonując go można dosłownie wprowadzić element jesieni na swoje biurko :D




5. Jesienna tablica korkowa

Oczywiście tablicy korkowej nie wykonałam własnoręcznie. Kupiłam ją w sklepie Carrefour już kilka lat temu (prawdopodobnie chodziłam jeszcze do podstawówki!) i zazwyczaj wieszałam na niej swoje rysunki.
Po remoncie mojego pokoju zajęła miejsce na biurku, dlatego teraz pełni funkcję "tablicy na przypominajki" - wszelkie "ściągi", które wykonuję z większości przedmiotów, aby łatwiej było mi się uczyć.

Połączyłam dwa zastosowania tablicy, ozdabiając ją jesiennymi wzorami, liśćmi oraz własnym rysunkiem, nie zapominając o miejscu na moje ukochane żółte karteczki.

Oto, jak pusta tablica przeobraziła się w inspirującą, jesienną przestrzeń na przypominajki:



Do ozdobienia własnej tablicy przyda wam się wszystko, co macie pod ręką, w stylu:
Liście (żywe, bądź sztuczne), arkusze papieru w przeróżne wzory, taśmy Washi, kolorowe długopisy, flamastry, kredki, własne rysunki, projekty, taśma dwustronna, pinezki, własne pomysły i kreatywność :)


6. Ciepełko

Mimo, że ciepełko nie jest dekoracją jesienną, przydaje się w oczekiwaniu na zimę i święta.
Źródłem ciepełka jest oczywiście koc, ciepłe kakao i kot. Do kompletu można dorzucić książkę i spędzić jesienny wieczór w bardzo przyjemnej, jesiennej, ciepłej i kociej atmosferze :)







Bardzo pomocny  w pracy jest  kot. Zachęcam Was do skorzystania z jego ofert pomocy - Tygrys wcale mi nie przeszkadzał, co widać na zdjęciach:






Do wypełnienia jesiennej atmosfery po brzegi brakuje tylko przyjemnej muzyki - mnie w tworzeniu towarzyszyła ta melodia:





A Wy macie sposoby na pokonanie jesieni? 
Jak znieść zimno, które panuje za oknem? I jak przetrwać ten czas oczekiwań na zimę, który wyjątkowo się dłuży? :D




Zuza

sobota, 24 października 2015

Rozchmurz niebo na jesien! #1

Hejo hejo! :)
Dzisiaj wpadam z porcją dekoracji na jesień, które w bardzo prosty sposób może wykonać każdy z Was.

Jesień to dla mnie... czas oczekiwania na zimę :D
Naprawdę uwielbiam zimę, śnieg, świąteczną atmosferę. Wszystko wydaje się być takie czyste, niewinne i piękne.
Jednak zanim nastąpią te cudowne chwile, musimy przetrwać deszczowy czas przepełniony pięknymi barwami. Warto jest umilić sobie oczekiwania wykonywaniem dekoracji, pamiętając, aby zadbać o kilka źródeł ciepełka ;)


DIY - JESIENNE DEKORACJE


Do rozpoczęcia dekorowania pokoju zainspirował mnie dwudniowy superśnieg.
Bardzo ucieszyłam się, gdy za oknem ujrzałam otulone białym puchem jesienne drzewa! Od razu postanowiłam, że muszę ocieplić sobie atmosferę w moim pokoju, który nadal nie został do końca wyremontowany - dlatego przepraszam za nie najpiękniejsze, jeszcze stare meble i materac zamiast łózka, które niezadługo zobaczycie w tym poście :D

Taki właśnie widok za oknem cieszył me oczy tylko przez dwa dni!

1. Spadające liście

Jakiś czas temu upolowałam w Biedronce kolorową piankę w arkuszach A4, którą bez namysłu zabrałam ze sobą do domu. Gdy tylko pomyślałam o liściastym łańcuchu wiedziałam, z czego go wykonam :)

W sprawie liści nie mogę powiedzieć nic ciekawego. Ja narysowałam na białej kartce wstępny wzór liścia i wycięłam go, po czym obrysowałam go wiele razy flamastrem na żółtej i pomarańczowej piance. Następnie wycięłam liście oraz użyłam dziurkacz do zrobienia miejsc na nitkę.
Mam to szczęście, że posiadam zestaw kilkudziesięciu nici w różnych rodzajach (znalezione również w Biedronce!). Wykorzystałam brązową, cienką gumkę do przywiązania liści do siebie i taśmą dwustronną przykleiłam trzy części łańcucha do okna. Proste, prawda? :)

Przepaszam za jakość zdjęcia - w dzień zawsze zapominam o uwiecznieniu liści na fotografii ;)


2. "Ramki" z jesiennymi motywami

Do wykonania "ramek" potrzebujecie:

Tekturowe talerzyki - w wybranym przez siebie kształcie :)
Taśmę dwustronną/klej - ja wykorzystałam obydwie opcje
Nożyczki
Wydrukowane jesienne wzory

Zaczęłam od wydrukowania wzorów na jesień.
W Google Grafice wpisałam "autumn pattern", lecz jeśli wyniki wyszukiwania nie będą Was zadowalać, możecie spróbować znaleźć coś ciekawego na przykład pod hasłem "autumn print" lub nawet "fall wallpaper".



Wybrałam okrągłe talerzyki, dlatego na każdym ze wzorów nakreśliłam wstępnie kształt tektury, obrysowując ją na kartkach. Wycięłam okrągłe wzory z kolorowego papieru.
Moje talerzyki były w białym kolorze, który nie do końca mi odpowiadał. Szybko pokryłam je farbą akrylową. Jej kolor to chyba coś w rodzaju kości słoniowej? :) )Jestem słaba w nazewnictwie kolorów, a tubkę po farbie już wyrzuciłam :)) Odłożyłam moje "ramki" na jakiś czas do wyschnięcia.
Następnym krokiem było przyklejenie papieru do talerzyków.


Przykleiłam ramki do tylnej części szafy mojej siostry (nasz pokój przedzielony jest meblami, dzięki czemu każda z nas ma swoją prywatną część z legowiskiem :D). Próbowałam użyć taśmy dwustronnej, lecz talerzyki ciągle się odklejały, dlatego wykorzystałam niewielką ilość kleju introligatorskiego i przytwierdziłam talerzyki, mocno przyciskając je do wybranej powierzchni.
Et voilà! Ramki prezentują się uroczo, zaś ich wykonanie jest ekstremalnie proste, prawda? :)

Bałagan z biurka i z półki u góry już zniknął! :D


3. Jesienny świecznik 

Do wykonania tego świecznika zainspirowała mnie strona Pinterest.
Potrzebne Wam będą następujące przybory:

Słoik lub stara szklanka
Suche patyki - ich grubość jest dowolna, ja wybrałam cienkie :)
Klej na gorąco 

Jako podstawę świecznika wybrałam szklankę. Patyczki połamałam na długość mniej więcej równą mojej szklance, jednak nie starałam się, aby każdy z nich był równy, taki sam. 
Klejem na gorąco przytwierdzamy patyki do szklanej powierzchni, uważając na palce, bo bardzo łatwo jest się poparzyć (tak, mówię z doświadczenia :D). Do środka wrzucamy świeczkę i... to tyle!
To kolejna dekoracja, którą wykona każdy z Was - nawet Ci, którzy narzekają mi w komentarzach, że brak im zdolności, cierpliwości i kreatywności. Jaki jest efekt? - sami oceńcie :)








To nie koniec superłatwych superdekoracji! 
Myślę, że na jeden wpis wystarczy tyle atrakcji - kolejna część pojawi się niebawem.
W tym czasie dajcie znać, czy lubicie dekorować swoje pokoje na jesień?
Jak podobają Wam się moje dekoracje? Może zainspirowały Was one do urządzenia handmade - warsztatu na Waszych biurkach?

Zuza :)

piątek, 17 lipca 2015

wyklejane inspiracje

Cześć!
Mam nadzieję, że nie tylko w moim przypadku niektóre z wakacyjnych dni po prostu są nudne.
Ja znalazłam świetny sposób na zwalczanie nudy. Jest nim wyklejanie, naklejanie, ozdabianie - krótko mówiąc scrapuję do upadłego :D



"Papierkową robotą" zajmuję się od zawsze. Na początku oklejałam własnoręcznie zrobione pudełka tekturowe, które później wręczałam jako prezenty na gwiazdkę dla całej rodziny.
Wykorzystywałam wtedy kolorowy papier, wycinane przeze mnie przeróżne kształty, nieduże kawałki wstążek, koraliki, guziki, suszone kwiaty, a nawet śmieci ze strugaczki. Moja kreatywność nie miała końca :)

Po długiej przerwie i odpoczynku od zabawy z klejem, papierem i tekturą, w zeszłe wakacje postanowiłam ozdobić sobie swoje nudne zeszyty szkolne. Efektem była przede wszystkim satysfakcja z wykonanej roboty - niektóre zeszyty posłużyły mi do końca roku szkolnego!


Większą ilość zeszytów pokażę Wam w przyszłości :)



Do ozdobienia wszystkiego, co tylko Wam się umyśli potrzebujecie jedynie papier, klej i nożyczki. Zebrałam swoje najczęściej używane przybory - oto one:


Klej - niekoniecznie introligatorski. Jeżeli posiadacie mocny klej szkolny, w zupełności powinien on wystarczyć.
Nożyczki - moje trzymam już od czasów podstawówki, dlatego używam je zamiennie z nożem precyzyjnym, o którym wspominałam już w TYM wpisie.
Pędzlem gąbkowym pokrywam większe powierzchnie klejem, jednak wykorzystywany przeze mnie kiedyś palec radzi sobie z tym zadaniem bardzo dobrze :)
Papier - bloki z pięknymi, kolorowymi wzorami niekoniecznie należą do tanich, dlatego dobrym sposobem jest drukowanie wybranych przez siebie wzorów, znalezionych w internecie. Wystarczy, że w wyszukiwarkę Google wpiszecie pattern - tak pomagałam sobie w ozdabianiu zeszłorocznych zeszytów.




















Podczas ostatniej wizyty w sklepie plastycznym, gdy zmuszona byłam uzupełnić swoje przyborowe braki, znalazłam punktowy klej w korektorze, który przydaje się do sklejenia lub przyklejenia małych przedmiotów.



Kupiłam również szkicownik A4. Wybrałam ten z bordową, gładką okładką. Postanowiłam z kwiecistych wzorów powycinać trójkąty i ozdobić nimi cały obszar szkicownika.





















                                           Jak widać - zmieniłam zdanie i nie całą okładkę ozdobiłam kwiatkami.


Aktualnie mój szkicownik wygląda tak:




















Klejenie i ozdabianie jest dobre również na brak weny twórczej.
Jeśli brak Wam inspiracji, zawsze możecie poszukać jej w internecie :)
Piękne zeszyty, kryjące się pod (na przykład) hasłami diy decorating notebooks zachęcają do stworzenia własnych dekoracji.

Jak podoba Wam się mój pomysł na zwalczanie nudy?
Macie swoje kreatywne sposoby na nudne dni?

Zuzia :)

P.S.: Zdjęcie w okienku z najświeższą pracą tymczasowo jest słabej jakości. Mój skaner jest ostatnio nieposłuszny i muszę poczekać, aż zgodzi się ładnie zeskanować pracę - wówczas zmienię zdjęcie na normalny skan :)